WP Ważny temat Partner wydania
WP Ważny temat Partner wydania Jurassic World Dominion

Tego nie próbuj w domu, ale idź do kina zobaczyć, jak robią to inni

Partner wydania Jurassic World Dominion
Każdy, kto oglądał serię "Jurassic World" choć raz, zamarzył o tym, by odwiedzić park z prawdziwymi dinozaurami, zobaczyć, jak wykluwa się prajaszczur albo przynajmniej odnaleźć komara zatopionego w bursztynie, z którego można byłoby odtworzyć DNA zwierzęcia sprzed setek milionów lat. A gdyby tak można było tego na żywo doświadczyć przed premierą "Jurassic World: Dominion"? Spróbujmy, przypominając sobie najciekawsze chwile jurajskiej sagi.

Chcesz mieć w domu dinozaura? Proszę bardzo. Wystarczy nabyć ptaka. Okazuje się bowiem, że współczesne ptaki należą do teropodów, a dokładniej maniraptorów. A co ciekawe – ostatnie odkrycia w Chinach umocniły naukowców w przekonaniu, że dinozaury, które żyły kilkaset tysięcy lat temu, miały… pióra. Tak więc "współczesne dinozaury" wciąż istnieją, mimo iż są zdecydowanie mniejsze, milsze niż dawniej i dają się oswoić.

Takie zwierzątko jest do zaakceptowania przez rodziców. Trudno byłoby w dzisiejszych czasach hodować gigantycznego tytanozaura o wadze ok. 70 ton, nieco tylko mniejszego niż przeciętny dom mieszkalny wybudowany w nowej technologii. Nie byłoby szans na schowanie go w szafie.

Jest też mało prawdopodobne, że gdyby udało nam się jakimś cudem zdobyć jajo dinozaura – bylibyśmy w stanie doprowadzić do wyklucia się "maleńkiego" dinoska. Dlaczego? Po pierwsze jajorodność była sporym problemem dla samych dinozaurów. Prajaszczury składały – co dziwne – niewielkie jaja w stosunku do swojej wielkości. A im większe, tym gorzej było z procesem inkubacji. Na przykład z jaja o długości 45 cm i 15 cm średnicy często po prostu się nic nie wykluwało. Skoro więc dinozaury miały z tym problem, to ludzie tym bardziej. No chyba że nowoczesna technologia przyszłaby im z pomocą. Ale czy naprawdę tego chcemy?

A co z DNA, choćby ze słynnego komara zatopionego w bursztynie, który na chwilę przed śmiercią ukąsił dinozaura? Mamy szansę na odtworzenie starego gatunku z takiego okazu? Domowym sposobem na pewnie nie. Nawet laboratoryjnie nie jesteśmy w stanie tego zrobić. Bursztyn bowiem przepuszcza powietrze, zachodzą w nim procesy chemicznego rozkładu. W związku z tym przez setki milionów lat nie mogłyby się zachować ślady, z których można byłoby pobrać próbkę DNA.

Aby materiał genetyczny dobrze się zachował, musi przebywać w warunkach stałej i niskiej temperatury. Każda zmiana temperatury powoduje zmianę ruchliwości molekuł, co sprzyja degradacji długich cząsteczek organicznych. Wówczas DNA rozpada się na coraz krótsze i krótsze kawałki, z których nie da się odtworzyć pełnej informacji.

Nie próbujmy też żadnych ucieczek w szpilkach, tak jak robi to jedna z głównych bohaterek sagi "Jurassic World" – Claire. To bowiem wymaga odwagi, wytrwałości, zręczności i niezwykłych umiejętności. Nie każdy bowiem potrafi w takich butach biec po trawie, skakać do wody, wbiegać po skałach i na koniec walczyć z dinozaurami. Dość powiedzieć, że sama bohaterka była tym tak zmęczona, iż powiedziała – "dość szpilek". I słowa dotrzymała. W kolejnych częściach biegała w butach dostosowanych do okoliczności.

Nie znęcajmy się nad zwierzętami i nie wykorzystujmy ich do swoich celów – nawet, gdyby to miały być dinozaury. Po pierwsze ich natura może tego nie znieść, po drugie wcale nie są tak głupie, by nie walczyć o swoją wolność, po trzecie złe traktowanie może skończyć się naprawdę dramatycznie. Wystarczy przypomnieć sobie to, co działo się na wyspie Isla Nublar, by wiedzieć, że wszystko ma swoje granice i cenę.

Nie próbujmy też budować kulistego, przeźroczystego pojazdu – Gyrosphere, jaki widzimy w każdej części "Jurassic World". Przede wszystkim dlatego, że w rzeczywistości nie istniał. To połączenie odpowiedniej konstrukcji z nałożoną komputerowo animacją. Ale wrażenie robi, prawda?

Zamiast wszystkich tych pomysłów, które, nie ukrywajmy, są nie do zrealizowania w domowych warunkach – warto pójść do kina, by zobaczyć, jak radzą sobie z tym inni. Wszak film opowiadający o dinozaurach jest z gatunku sci-fi i może się w nim zdarzyć wszystko, co tylko wpadnie do głowy reżyserom.

Najnowsza część "Jurassic World: Dominion" znów zabiera nas między dinozaury, które rozpierzchły się po świecie, walcząc z człowiekiem o dominację. Kto wygra? I czy na pewno taka walka ma happy end? O tym możemy przekonać się już 10 czerwca. To właśnie wtedy do kin wchodzi najnowszy film w reżyserii Colina Trevorrowa. Ostatni z tej serii.

Jurassic World Dominion. W kinach od 10 czerwca.